Stadnina Koni Huculskich w Nielepicach
Strona głownaKontakt

STADNINA KONI HUCULSKICH W NIELEPICACH

Forum

Porady, opinie, dyskusje - to wszystko znajdziesz na naszym forum

Nasza stadnina

Stadnina koni huculskich powstała w 1993 roku.

Przyjaciele

Wiadomo¶ci

Wigilia - magiczny, najbardziej wyczekiwany Wieczór.

23.12.2010

Już jutro, wyczekiwać będziemy pierwszej gwiazdy na ciemniejącym niebie, by zasiąść w gronie najbliższych do wigilijnej Wieczerzy. Vigilia - czuwanie, to łacińskie określenie wiąże się zarówno z chrześcijańską tradycją, oznaczającą wyczekiwanie na Gwiazdę Betlejemską, zwiastującą narodzenie Chrystusa, jak i nieporównanie starszym, pogańskim obyczajem wyglądania w niebo, by ujrzeć narodzenie nowego Boga - Słońce, w miejsce umierającego, starego. W obydwu tych tradycjach, święto Bożego Narodzenia, lub pogańskich "Godów" przypadało na czas przesilenia zimowego, kiedy po najkrótszym dniu w roku następowało rodzenie się nowego Słońca, dłuższego dnia. W dawnych tradycjach słowiańskich, to kapłani wyznaczali datę przesilenia, a zarazem Godów. Określali ją na 21 - 22 grudnia. Za panowania Juliusza Cezara, cesarza i Głównego Kapłana Rzymu, wyznaczono datę przesilenia na 24 grudnia. Ten dzień uznał później Kościół za datę Bożego Narodzenia. Przyjęcie ujednoliconego kalendarza z pewnością ułatwiało życie, lecz drobne błędy przy jego oznaczaniu spowodowały z czasem znaczne rozbieżności pomiędzy zjawiskami astronomicznymi, a datami wyznaczonymi w kalendarzu. Tak więc, zgodnie z kalendarzem juliańskim, którym posługują się do chwili obecnej prawosławni i grekokatolicy, Boże Narodzenie przypada na dzień 6 stycznia, w więc jest przesunięte aż o 13 dni w stosunku do daty wyznaczającej ten dzień przez kalendarz  gregoriański, obowiązujący od 1582 roku w Kościele Zachodnim. Różnica będzie jeszcze większa, jeśli odniesiemy tę datę do faktycznego dnia zimowego przesilenia w chwili obecnej, które przypada ... właśnie w dzień oznaczony przez pogańskich kapłanów, czyli 21-22 grudnia.

Zapyta ktoś, to czemu, jeśli dzień zwyciężył noc 22 grudnia, no, w najgorszym razie 24 grudnia, to Nowy Rok obchodzimy dopiero 01 stycznia ? To też pamiątka pogańskich czasów, tyle tylko, że pamiętających znów Rzym Cezara. 01 stycznia 46 r.p.n.e przypadało święto boga Rzymian, Janusa, sprawującego pieczę nad bramami i początkiem. Wolą cesarza, Juliusza Cezara, datę 01 stycznia uznano za początek każdego roku. I tak pozostało do dzisiaj, bo któż sprzeciwi się woli Cezara ? Teraz wiedząc, jak zawiłe drogi prowadziły do wyznaczenia tak ważnych dla nas świąt, spokojnie będziemy wyglądali pierwszej, wigilijnej Gwiazdy. Wiedząc, że nowe Słońce już się narodziło, a nasze czuwanie będzie związane już tylko z narodzinami Chrystusa.

Wigilia oznaczała dla wszystkich nie tylko czuwanie, oczekiwanie. Był to dzień postu, czyszczenia własnej duszy przed narodzinami Nowego. Magiczne zaklęcia i czynności wykonywane w ten szczególny dzień miały ważyć na przebiegu całego, nadchodzącego roku. Dobrze wykonane, miały zapewnić pomyślność, dostatek i wysokie plony. Dlatego tak starannie przygotowywano całe obejście i dom do tego wydarzenia. Myto, czyszczono, okadzano ziołami od niechcianych uroków, strojono pomieszczenia mieszkalne i stajnie. Pod powałą mocowano gałąź jedliny, która symbolizowała siłę i odradzanie się mocy. Później, dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku ten pogański symbol zastąpiono choinką, sprowadzoną z terenu Niemiec. Pamiętano w ten dzień o duszach zmarłych. Zostawiano dla nich miejsce przy piecu, aby się ogrzały po długiej wędrówce, karmiono okruszkami z wigilijnych dań. Dusze lubiły słuchać muzyki, osobliwie skrzypiec, dlatego starano się zapewnić im tę radość. Wierzono głęboko, że w ten szczególny wieczór zwierzęta prowadzą rozmowy z Bogiem, opowiadając Mu, w ludzkiej mowie, o traktowaniu przez gospodarza. Kto chciał podsłuchać taką rozmowę, musiał się liczyć z rychłą śmiercią, bowiem głosu Boga nie każdy mógł słuchać. Przyzywano w ten wieczór na biesiadę wilki, niedźwiedzie, wszelkie demony. Częstowano je jadłem, aby nie nawiedzały domu przez pozostałą część roku, przynajmniej do Wielkiej Nocy. Także 12 wigilijnych potraw ma swoje dawne odniesienia. Symbolizowały dostatek, obfitość której spodziewano się przez nadchodzący rok.

I na koniec kolędy. Wszystkim kojarzą się one z narodzeniem Dzieciątka, tkliwością Jego Matki, pokłonem pasterzy i królów. Jedna z najstarszych i najpiękniejszych kolęd "Bóg się rodzi .." napisana została, o czym nie wszyscy wiedzą, przez Franciszka Karpińskiego w roku 1792. Tego samego, którego dom w Hołoskowie, w dniu jego narodzin w 1741 roku naszedł najsłynniejszy huculski opryszek - Ołeksa Dobosz. Jak wspominał sam Karpiński, ugoszczony przez osłabioną porodem matkę Franciszka zbójnik, podarował niemowlakowi talara i pozostawił ich dom w spokoju. Jeśli już mowa o kolędach i o Hucułach, trzeba pamiętać, że tylko u nich przetrwał archaiczny, najbardziej pierwotny sposób kolędowania, wywodzący się z prastarych czasów dawnych Słowian. Tam grupy kolędnicze, złożone wyłącznie z mężczyzn, obowiązkowo wyposażonych w topory (dzisiaj jedynie ozdobne bardki) śpiewają przy muzyce trembit, rogów oraz skrzypiec kolędy o treści niekoniecznie religijnej. "Zaklinają" urodzaj i pomyślność dla odwiedzanych domostw. Wyśpiewują życzenia życia w dostatku i zdrowiu. Tańczą przy tym, potrząsając bronią, archaiczny taniec w okręgu, mający swój rodowód w najstarszych słowiańskich, lub też stepowych przodkach. Już nigdzie, poza Huculszczyzną takiego kolędniczego tańca nie uświadczy. To absolutny fenomen.

Tak więc, Wigilijny Wieczór łączy czasy najdawniejsze, niemal zupełnie zapomniane, ze współczesnym obyczajem. Łączy pogańską tradycję i magię związaną z narodzinami Boga Słońca z nałożonymi na nie chrześcijańskimi przekonaniami i wiarą. Pozwala oczekiwać na narodzenie Chrystusa wraz z duszami zmarłych, które siedzą rzędem cichutko przy piecu, słuchając rozmów i kolęd. Zatem i my wspomnijmy najcieplej, jak tylko to możliwe, Alutka i Oleńkę, które przycupnęły koło kominka, słuchając konnych opowieści i kosztując wonnych okruszków. Usiądźmy koło nich ostrożnie, by zaśpiewać im cichutko polsko-huculską kolędę "bóg się rodzi.."

Stadnina Koni Huculskich, Nielepice 196, 32-064 Rudawa, tel. (0-12) 283 87 26, stadnina@nielepice.com.pl