Stadnina Koni Huculskich w Nielepicach
Strona głownaKontakt

STADNINA KONI HUCULSKICH W NIELEPICACH

Forum

Porady, opinie, dyskusje - to wszystko znajdziesz na naszym forum

Nasza stadnina

Stadnina koni huculskich powstała w 1993 roku.

Przyjaciele

Wiadomo¶ci

Nowy Rok po huculsku.

29.12.2009

Na Huculszczyźnie jeszcze nie obchodzono w tym roku świąt Bożego Narodzenia (Rożdestwo Hospodne). Różnica w czasie pomiędzy kalendarzem gregoriańskim, wg którego wyznaczamy nasze święta, a kalendarzem juliańskim obowiązującym do chwili obecnej w obrządku prawosławnym i grekokatolickim, wynosi bowiem 13 dni. Dla nas święta Bożego Narodzenia są szczególnie radosne, rodzinne. Obok znaczenia religijnego kryją dawną pamięć słowiańskich obchodów przesilenia zimowego (23 - 25 grudnia), gdy dzień jest najkrótszy w roku.  Kalendarz juliański, który obowiązuje Hucułów, nie uwzględnia tego wydarzenia ze zrozumiałych względów. Radość z narodzenia Jezusa łączyła się w pamięci naszego ludu z radością odrodzenia się dnia, jego zwycięstwem nad nocą. Huculi owszem, pościli  z zapamiętaniem i modlili się gorąco w te święta, lecz nie obchodzili ich ze szczególną radością. Jedynym wesołym elementem świąt Bożego Narodzenia były wróżby młodych dziewcząt wyczekujących szczęśliwego i szybkiego zamążpójścia. Dziewczęta przygotowywały smaczne, obficie maszczone pierogi i wypuszczały do nich wygłodniałego kota. Czyj pieróg został najwcześniej pożarty, ta panna gotowała się do wesela. Miały także swą szansę młode, niezamężne kobiety, lecz już nie dziewczęta, których pierogi "testował" tym razem wygłodniały pies. Tak więc, te święta były z niecierpliwością wyczekiwane także przez domowe zwierzęta.

Prawdziwe, świąteczne misterium rozpoczyna się u Hucułów dopiero w dzień Trzech Króli, które u nas przypada 6 stycznia, na Huculszczyźnie zaś w dniu 19 stycznia, gdzie czczone jest jako święto Jordanu, czyli Chrztu Pańskiego. Według nauki Kościoła Wschodniego, właśnie Chrzest Chrystusa w rzece Jordan, a nie jego narodzenie, dał początek chrześcijaństwu i objawił światu po raz pierwszy Świętą Trójcę. Wyjątkowo uroczyste nabożeństwo, na które Huculi odziewają się w najpiękniejsze stroje, kończy się procesją do najbliższej rzeki, lub strumienia, gdzie następuje uroczyste święcenie wody. W każdym huculskim domu przechowuje się nad progiem,  jak domową relikwię, pięknie zdobiony, drewniany,  trójramienny świecznik. Huculi zanurzają w poświęconej przez popa wodzie trzykrotnie świeczniki z płonącymi świecami, obmywają w lodowatej wodzie swoje twarze, nabierają do glinianych dzbanów, lub drewnianych konwi świętą wodę, by służyła im przez cały rok. Obok tej, niewątpliwie chrześcijańskiej tradycji, tkwiła też wśród Hucułów inna, której korzeni już nikt nie pamięta, a nawet nie potrafi określić jej znaczenia. Przy poświęconej rzece, zapalano od płonących świec przynoszone z domów kawałki spróchniałego drewna, które należało czym prędzej, jeszcze dymiące, zanieść do domów. Zważywszy, że domy Hucułów były rozproszone w promieniu wielu kilometrów, w wyjątkowo trudnym terenie, był to wyczyn nie byle jaki.

Swoją drogą ciekawe jest, że opisy obyczajów huculskich znakomitego etnografa polskiego, Oskara Kolberga, sporządzane w II połowie XIX w. odbiegają wyobrażeniami od malowideł ilustrujących stroje i obyczaje Hucułów, choćby na obrazach Teodora Axentowicza ("święto Jordanu" - 1893 r). Melancholijny i surowy w nastroju obraz ukazuje biedny lud huculski skupiony przy poświęconej przerębli, bez barwnych strojów, pięknie rzeźbionych świeczników, bez dymiących, spróchniałych szczap. Czyżby Kolberg ukazywał nam wcześniejszy, miniony już i bardziej szczęśliwy dla Hucułów czas ?

Na koniec ciekawostka, która znów łączy Hucułów z polskimi tradycjami. Nie wszyscy wiedzą, że jedna z najpiękniejszych, najbardziej uroczystych kolęd polskich "Bóg się rodzi ..." została napisana w 1792 r przez Franciszka Karpińskiego. Tego samego, którego dom rodzinny w Hołoskowie koło Kołomyi, w dniu jego urodzin w 1741 r napadł wraz ze swoją kompanią najsłynniejszy zójnik (opryszek) huculski - Ołeksa Dobosz. Według legendy (a może naprawdę) nie obrabował domu i po poczęstunku podarował nawet niemowlęciu talara.

Stadnina Koni Huculskich, Nielepice 196, 32-064 Rudawa, tel. (0-12) 283 87 26, stadnina@nielepice.com.pl