Stadnina Koni Huculskich w Nielepicach
Strona głownaKontakt

STADNINA KONI HUCULSKICH W NIELEPICACH

Forum

Porady, opinie, dyskusje - to wszystko znajdziesz na naszym forum

Nasza stadnina

Stadnina koni huculskich powstała w 1993 roku.

Przyjaciele

Wiadomo¶ci

Lis został schwytany! Hubertus 2008 przeszedł do kronik Stadniny.

27.10.2008

"Lisica" w osobie Kingi KULA została szybko i sprawnie schwytana. Dokonał tego młodziutki Maksymilian Stanisz na dostojnie poruszającej się "Iberii", reprezentujący stajnię Karoliny Marcinek w Muszyny. Gratulujemy!

Zanim jednak rozpoczęła się Gonitwa, odbyły się zawody i pokazy konne, mające uświetnić zarówno hubertusową uroczystość, jak i skromny Jubileusz XV lat istnienia Stadniny. Rozpoczęto (niemal punktualnie) zawodami w skokach przez przeszkody. Z grona 12 zawodników startujących w tym konkursie wyróżnili się jeźdźcy ze Stajni p. Wacława Kurowskiego z Rzeszotar. Im też przypadły w udziale dwie pierwsze nagrody. I miejsce zajęła Beata Holewa na świetnie przygotowanym ogierze huculskim "Satelita", II miejsce zajęła Lidia Sas, na własnym, siwym wałachu "Number one". Honoru naszej Stadniny broniła Olga Niedziałkowska, starująca na własnym wałachu "Rekrut", która zajęła III miejsce.

Pokazy konne rozpoczął kadryl w wykonaniu 6 dziewcząt ze "szkółki jeździeckiej", którym przygrywał na oryginalnym instrumencie huculskim (sopiłce - rodzaj drewnianej fujarki) znakomity znawca i odtwórca ludowej muzyki Hucułów - Piotr Kłapyta. Piotr zademonstrował również grę na trudnym i oryginalnym instrumencie, jakim jest huculska trembita. Ten instrument, znany zresztą w całym paśmie Karpat (aż po Śląsk Cieszyński) jest reliktem kultury bałkańskiego ludu - Wołochów, który zasiedlał polski odcinek Karpat w wiekach XIII - XVI. Kolejnym wykonawcą pokazów konnych był Sun, nasz węgierski przyjaciel. Sun ponownie dał pokaz znakomitego opanowania sztuki jeździeckiej, prowadząc "pocztę węgierską", z po raz pierwszy użytą klacżą "Iberia" (w zastępstwie kontuzjowanego w ostatniej chwili wałacha). Zademonstrował także znakomite posługiwanie się pasterskim batem oraz pokaz tresury, tym razem nieco krnąbrnego "Wojtka". Pokazy zakończył występ Jacka, nowego przyjaciela Stadniny, który zademonstrował sztukę strzelania z łuku tradycyjnego z konia, w pełnym galopie! To nowa konkurencja jeździecka, zdobywająca sobie coraz więcej miłośników, głównie na Węgrzech oraz w Niemczech, a także, co oczywiste w krajach azjatyckich.

Gonitwę hubertusową, zgodnie z utrwaloną tradycją, poprowadził Master, którym w tym roku był Andrzej Mikołajewicz. W pięknym stroju huculskim, poprowadził korowód kilkunastu jeźdźców na szybki spacer "tropem lisa", by po niemal godzinnej jeździe pięknymi terenami Garbu Tenczyńskiego, zameldować się na łąkach Stadniny, na których rozegrano właściwą pogoń "za lisem". Lisem tym razem była Kinga Kula, która w ubiegłym roku, po pasjonującej gonitwie schwytała lisią kitę. W tym roku emocji było znacznie mniej. Pogoń skończyła się szybko, bez zwyczajowych emocji. "Lisicę" schwytał szybko i sprawnie młodziutki Maksymilian Stanisz, na codzień jeżdżący w stani Karoliny Marcinek w Muszynie i on też będzie w przyszłym roku umykał przed sforą jeźdźców.

Ostatnim oficjalnym fragmentem imprezy była dekoracja zwycięzców oraz uczestników Gonitwy. Wszystkim wręczono pamiątkowe flots, zaprojektowane przez Kasię Nocoń i Zmarzlinkę, Gościnnie występujący zawodnicy oraz instruktorzy z minionych lat, startujący w Gonitwie otrzymali pamiątkowe, ceramiczne liski wykonane przez zaprzyjaźnioną ze Stadniną artystkę - Czesławę Mędrek. Przygotowano także przepiękne, wykonane ręcznie przez kolejną atrystkę współpracującą ze Stadniną, panią Teodorę Woyciechowską, dyplomu dla osób szczególnie zasłużonych dla Stadniny w ciągu XV lat jej działania. Szkoda, że laureci tego wyróżnienia, z różnych przyczyn nie dopisali. Swoje upominki otrzymają inną drogą.

Miłą niespodziankę przygotowały dla Stadniny władze gminy Zabierzów. Wiceprzewodniczący Rady Gminy, pan Tadeusz Brzuchacz, wręczył piękny adres z życzeniami z okazji Jubileuszu XV lat istnienia Stadniny, podpisany przez panią wójt gminy, Elzbietę Burtan.

Podkreślić należy dużą dbałośc organizatorów imprezy o podniebienia Gości. Zarówno smaczne dania (w tym kuchni ludowej), jak i prezentowane po raz pierwszy smakołyki "nielepickiej spiżarni" w pięknych, stylowych opakowaniach, zrobiły duże wrażenie na Gościach imprezy. Sądzić należy, że ten obyczaj prezentowania urozmaiconych smaków wiejskiej kuchni należy kultywować i wciąż urozmaicać.

Dzisiejsza relacja z imprezy nie była by pełna, gdyby nie wspomnić o wspaniałych prezentach wręczonych Stadninie przez stałych jej bywalców oraz tych, którzy wychowali się w specyficznej atmosferze tego miejsca. Upominki miały niezwykły urok i odniesienie do minionych 15 lat działalności. Traktujemy także, jako wyjątkowo piękny upominek, zarówno pracę jak i inwencję w organizowaniu imprezy przez takich Przyjaciól Stadniny, jak: Agnieszka "Zmarzlinka" Zborowska, Joasia Nowak, Hajnalka Szentgyorgyi, Katarzyna Nocoń, Piotr Powtak oraz Ewa i Andrzej. Serdecznie dziękujemy!

Stadnina Koni Huculskich, Nielepice 196, 32-064 Rudawa, tel. (0-12) 283 87 26, stadnina@nielepice.com.pl