Stadnina Koni Huculskich w Nielepicach
Strona głownaKontakt

STADNINA KONI HUCULSKICH W NIELEPICACH

Forum

Porady, opinie, dyskusje - to wszystko znajdziesz na naszym forum

Nasza stadnina

Stadnina koni huculskich powstała w 1993 roku.

Przyjaciele

Wiadomo¶ci

Dzień mongolski w stadninie.

05.03.2007

W sobotę oraz znaczną część niedzieli, przy wręcz paskudnej pogodzie, odbył się zapowiadany uprzednio wieczów mongolski w stadninie. Okazją do spotkania grupy Mongołów z ich przyjaciółmi z Polski i innych krajów (m. innymi z Jamajki, Afganistanu), było rozpoczęcie Roku Świni, a właściwie Roku Złotej Świni, który powtarza się raz na 60 lat. Początek Roku przypadał (wg kalendarza buddyjskiego) na 18 lutego, lecz zgodnie z obyczajami Mongołów, można i należy go świętować przez okres 30 dni.

Nas interesował szczególnie pokaz tradycyjnej, pasterskiej kuchni mongolskiej, w wykonaniu p. Baska. Surowcami były: 2-letni baran, bez przesadnej ilości tłuszczu, przyprawy ziołowe (część oryginalnych, mongoskich), warzywa (marchew, kapusta, czosnek, cebula, kilka ziemniaków), sól, woda. Mięso baranie (uprzednio niczym nie nacierane) należy podzielić nożem (nie wolno używać tasaka, ani siekiery!), warzywa obrać (tylko kapustę podzielić na kilka większych części). Rozpalić ognisko, do którego należy wrzucić ok 50 - 60 kamieni (najlepiej "otoczaków") wielkości pięści dziecka. Kamienie muszą się rozgrzać do czerwoności. W Mongolii, do sporządzania potrawy używa się skórzanego worka ze zszytych 2 skór kozich, natomiast u nas musieliśmy zadowolić się kotłem wojskowym z hermetycznym zamknięciem. Do kotła należy wlać nieco wody, a następnie szybko wrzucać naprzemian: mięso, rozpalone kamienie, warzywa, mięso, kamienie ... itd. Potrawa jest gotowa po ok. 50 minutach! Rozdaje ją koniecznie mężczyzna, zaczynając od częstowania czystym rosołem. Smakuje dobrze, lecz czuć go nieco spalenizną. Wg Mongołów ta właściwy smak, bowiem rozpalone kamienie częściowo przypalają mięso. Później serwowane jest mięso baranie, które zajada się wraz z warzywami .. gołymi rękami, co stanowi oddzielną frajdę. Jedynie łopatkę dzieli Mistrz Ceremonii nożem na tyle części, ilu jest uczestników. MIęso z łopatki jest uważane za wyjątkowo smaczne, a  podanie jej porcji  uważa się za honpor dla gościa. Nie wolno łopatki obgryzać zębami, ani kawałkować rękami!. W języku mongolskim nawywana jest "siedemdziesiątką", bowiem tyle porcji można z niej wykroić. Po okrojeniu łopatki niemal do białości z mięsa, nasz mongoski gość poprosił o spalenie kości. Oddzielnym smakołykiem Mongołów jest głowa barania, gotowana z jarzynami w kociołku, lub opisaną metodą. Wyróżniają w niej aż 14 różnych smaków! (W wiejskiej tradycji polskiej, głowa takich zwierząt, jak królik, świnia i wół, do dzisiaj stanowi przysmak). Podano także pieczone na ognisku szaszłyki, sporządzone z podrobów baranich, przekładanych łojem pozyskanym z jelit. Pycha! Tak poważnie, to wielka szkoda, że nie udało się tej degustacji przeprowadzić na otwartym terenie, przy ognisku. Oprócz niewątpliwie bardziej uroczej scenerii, swoisty zapach baraniny nie byłby tak wyraźny, jak w pomieszczeniu.

Sama uroczystość wymaga też kilku słów komentarza. Były na niej prezentowane piękne pieśni mongolskie, śpiewane na ogół solo, nadspodziewanie mocnymi, męskimi głosami. Były tańce (już niekoniecznie mongolskie), były filmy pokazujące pyszne, narodowe stroje, uroczystości rodzinne i religijne. Jako ciekawostę należy podać, że jeden z Gości, pracownik Ambasady Mongolii w Warszawie, pan Maidarjav Enkhbaatar, jest także miłośnikiem i hodowcą koni. W Mongolii posiada stadninę koni lokalnej rasy, liczącej ponad 100 sztuk koni. Dech zapierały jego opowieści o próbach dzielności koni mongolskich. Otóż zawodnicy udają się na start gonitwy konno ok. 5 godzin. Powrót zaś trwa niecałe pół godziny! Szalony galop na dystansie ok 30 km! Nie sądzę, by nasze konie mogły marzyć o podobnych wyczynach.

Stadnina Koni Huculskich, Nielepice 196, 32-064 Rudawa, tel. (0-12) 283 87 26, stadnina@nielepice.com.pl