Stadnina Koni Huculskich w Nielepicach
Strona głownaKontakt

STADNINA KONI HUCULSKICH W NIELEPICACH

Forum

Porady, opinie, dyskusje - to wszystko znajdziesz na naszym forum

Nasza stadnina

Stadnina koni huculskich powstała w 1993 roku.

Przyjaciele

Wiadomo¶ci

Węgrzy podbijali Nielepice

02.10.2006

Zgodnie z zapowiedzią, sobotnie popołudnie w Nielepicach należało do węgierskich Gości. Przy pięknej pogodzie Sün dał popis swoich nieprzeciętnych umiejętności zarówno w zakresie posługiwania się batem, tresury koni, jak i znakomitego kunsztu jeździeckiego. Ponad godzinny pokaz był gorąco oklaskiwany przez przybyłych gości. Towarzyszyła nam węgierska, ludowa muzyka, wspaniały gulasz przyrządzony w całości na ognisku przez Petera Tomsitsa oraz inne smakowitości. Hodowcy koni huculskich, których liczna grupa przybyła na pokaz, mogli wymienić swoje poglądy, umówić się z Sünem na szkolenie swoich koni i instruktorów jeździeckich oraz ... podziwiać galerię zdjęć Nikoli Woźniczka, oczywiście o tematyce konnej. Nasz węgierski Gość, Sün, będzie nieobecny w Nielepicach conajmniej do połowy grudnia, gdyż w tym czasie będzie szkolił konie w odległym Drożkowie k/Zielonej Góry oraz w okolicach Staszowa.

Pokaz Süna można skomentować w skrócie następująco: oprócz niewątpliwej maestrii w opanowaniu koni i bata pasterskiego pokazał, że konie huculskie są inteligentne, poddają się łatwo tresurze oraz są wystarczająco silne i dzielne, aby sprostać wysokim wymogom stawianym im w konkurencji "poczty węgierskiej". Stadnina nie dysponuje jeszcze sprzętem niezbędnym do demonstrowania poziomu wyszkolenia koni w zaprzęgach, lecz pokaz wykonany na chłopskich wasągach wykazał, że nawet kilkutygodniowy trening "surowych" koni dał satysfakcjonujące rezultaty.

Kilka słów o "poczcie węgierskiej". Ten dynamiczny, wręcz karkołomny pokaz jazdy na kilku (lub kilkunastu) koniach naraz, wzbudził duże zainteresowanie. Dzięki Hajnalce Szentgyorgyi dowiedzieliśmy się, że prawdopodobnie była to najpierw impresja austriackiego malarza Ludwiga (lub Josepha ?) Kocha, który ok. 1923 r. namalował obraz przedstawiający węgierskiego czikosa na 5 koniach. Obraz ten zamienił w rzeczywistość słynny czikos i jeździec węgierski, Béla Lenard, a pokaz takiej jazdy początkowo nazywano "piątką Kocha", lub "piątką pustynną". Tę wersję, jako autentyczną potwierdza również Sün. Ale jest też inna wersja początków "poczty węgierskiej". Według niej, to Pál Cuzen wykonał taką próbę w cyrku już w 1845 r. a zaświadczać ma o tym plakat zapowiadający przedstawienie, autorstwa Zellenberga. Tam właśnie pokaz jazdy na 9 koniach zatytułowano "węgierska poczta chłopska". Dzisiaj "poczta węgierska" stanowi popisowy numer każdej, ważniejszej stajni jeździeckiej położonej wokół puszty węgierskiej. Mistrz Węgier, wg zapewnień Süna, prowadzi "pocztę" złożoną aż z 17 koni, natomiast największym osiągnięciem Süna jest jazda na 11 koniach! Mamy więc jeszcze nad czym pracować.

Zapowiadano przed "dniem węgierskim w stadninie", że korzystając z obecności autentycznych, węgierskich czikosów oraz znawców ich wyśmienitej kuchni, podamy przepis na jedno z dań, które wyjątkowo smakowało gościom. Doskonały był gulasz, przyrządzony wg starych receptur w kotle przez Petera Tomsitsa. Podobny zresztą można zjeść w jego restauracji węgierskiej "Buda i Pest" przy ul Pijarskiej 9. Nie wszyscy doczekali do podania zupy rybnej, a mają czego żałować. To popisowe danie węgierskiej kuchni ma sporo regionalnych odmian. Nieco inna jest zupa rybna przyrządzana nad Balatonem, inna na południu Węgier, nad rzeką Cisą. Dzisiaj podamy przepis na zupę rybną z kociołka, przyrządzaną przez rybaków i pasterzy z okolic Baja (nad Dunajem). Rybacy niechętnie podają ten przepis, uważając go za jedną z tajemnic ich znakomitej kuchni.

Zupa rybna z Baja. Składniki: 1 kg karpia, 25 dkg ryb mieszanych (szczupak, płoć, sum itp), 1,1 l wody, 2 cebule średniej wielkości, 2 łyżki czerwonej, sproszkowanej papryki, 1 ostra papryczka (czereśniwa, lub chili), 1,4 dl czerwonego wina. Do smaku sól, czosnek.

Drobno posiekaną cebulę włożyć do kociołka, wlać wodę, włożyć uprzednio oczyszczone, pokrojone i osolone ryby. Gotować na ognisku na twardym drewnie (spokojny ogień o wysokiej temperaturze). Podczas gotowania tworzy się biało-szara piana, której nie należy zbierać. Po zagotowaniu zupy wsypujemy paprykę, wlewamy wino. Dalej gotujemy. Zupy nie wolno mieszać, aby mięso z ryb nie rozpadło się. Można natomiast "zakręcić" kociołkiem. Czas gotowania zupy, to 30 - 40 minut. Nie należy przedłużać gotowania! Na ok. 5 minut przed końcem gotowania można dodać jeszcze pół łyżeczki czerwonej paryki, doprawić ostrą papryką do własnego smaku, nieco zwiększyć ogień. Zupę podaje się ze świeżo ugotowanym makaronem pokrojonym na długość zapałki. Można również podawać z chlebem. Wskazane jest, aby kociołek, w którym gotujemy zupę miał płaskie dno. Do zupy rybnej podajemy czerwone wino. Smacznego.

Serwis fotograficzny Nikoli Woźniczka.

Stadnina Koni Huculskich, Nielepice 196, 32-064 Rudawa, tel. (0-12) 283 87 26, stadnina@nielepice.com.pl